środa, 12 października 2016

Seks W Innym Wymiarze

Ponieważ dzisiaj będzie trochę o brzydkich rzeczach, post jest 18+ Albo przynajmniej 15+ Jeśli nie chcesz 500+ (badum-tss).

Prolajfy na pewno jeszcze do nas wpadną, bo jeśli udowodniły cokolwiek przez ostatnie tygodnie, to tylko to, iż są najbardziej niebezpieczną, zdegenerowaną i pozbawioną skrupułów formą altmedu. I nie poddają się. Z ostatniej chwili:  nasz rząd zrobi wszystko, żeby rodziły się dzieci nawet najbardziej zdeformowane, żeby można je było ochrzcić, cudownie. Nie mam już słów na ten cyrk... Tymczasem dzisiejszą notkę potraktujmy jako dość luźne post scriptum do poprzedniej. Będzie głównie szydera, bo na niektóre bzdury naprawdę szkoda strzępić sobie klawiaturę i wysilać się na jakiś super-hiper-dokładny risercz.
 
Zaczyna się niewinnie. Siedzisz sobie z kawą w niedzielny poranek, przeglądasz sobie strony, pełen relaks. I nagle zauważasz Ją. Przepiękną, cudowną, seksowną Bzdurę. Zaczynasz czytać, wiedząc, że to będzie złe. Ale nawet nie podejrzewasz jak bardzo. Kończysz w oszołomieniu, kontemplując krwawą papkę w którą zmienił się twój mózg, przeorany ostrzami nieskończonej głupoty. Mrugasz – może zniknie. Nie znika. I ani się obejrzysz, masz altmed w swoim własnym łóżku.

Mimo, że osobiście narysowałam ten obrazek, czuję niepokój... Najbardziej o to, co by powiedział Freud.

W poprzedniej notce wspomniałam, że zgniły Zachód ze swoją #CywilizacjąŚmierci ma „nieco” lepszą edukacje seksualną. To smutne, że w przeciętnej polskiej szkole dziecko prędzej usłyszy o tym, że za seks przedmałżeński i antykoncepcję pójdzie do piekła niż dowie się czegoś pożytecznego. Uprzedzając ewentualne zarzuty o bycie zdegenerowanym lewackim ścierwem propagującym dzikie orgie ze wszystkim co się rusza (i hurtowe skrobanie po tychże) – nie. Edukacja seksualna nie ma na celu czegoś takiego, chyba że w głowach fanatycznych oszołomów. Młodzież uprawiała i będzie uprawiać seks, niezależnie od tego ile będziemy ich straszyć. Cholernym obowiązkiem dorosłych i podobno mądrzejszych jest nauczyć ich, jak to robić świadomie i bezpiecznie. 
   
A jeśli ktoś próbuje uzasadniać jedyne słuszne wyjście jakimiś... nie, nawet nie pseudonaukowymi, to są zwykłe bzdury, chociaż pani bardzo starała się brzmieć mądrze – wtedy muszę zaprotestować. I oczywiście o tym napisać, bo czemu nie.
 
Co ma wspólnego kobieta, koń i kamera? Jak się okazuje, dużo więcej niż prosty fakt, iż zaczynają się na „K” (choć może być to równie dobrze dowód spisku). Na nasze nieszczęście, wkrótce się dowiemy.

"KAŻDA KOBIETA MŁODA MUSI O TYM WIEDZIEĆ."
  
Czytajcie uważnie, wszystkie młode kobiety, ten tekst odmieni wasze życie. A mianowicie zwątpicie w rasę ludzką na dobre i nie będzie już odwrotu. 


Ej, zauważmy: „Każda młoda kobieta”. Nie każdy młody człowiek, tylko właśnie kobieta. Ofkors. Panowie mogą robić co im się podoba. Jeśli jakiegoś uraziłam, to przepraszam, ta gruba, zapuszczona, nienawidząca facetów feministka z półmetrowym odrostem wewnątrz mnie po prostu nie chce się zamknąć.

"Dobrze o tym wiedzą np. hodowcy psów. Jeżeli rasowa suka zostanie pokryta nie rasowym psem, to jest eliminowana z hodowli, bo z niej już nigdy nie zrodzą się rasowe szczenięta. Pomimo, że następnie będzie pokryta rasowym psem.”

Nie jestem hodowcą i niestety żadnego nie znam. W goglach jednakowoż istnieją poradniki na tematy wszelakie, w tym i... takie. W żadnym jakoś nie znalazłam tych rewelacji. Jedynie jest wspomniane, że w przypadku krycia przez dwa różne psy, w miocie mogą być szczeniaki po dwóch różnych ojcach. Zresztą, naprawdę, ktoś poza autorką w to wierzy? BULLSHIT DEBUNKED! Dziękuję, do widzenia, papa.

„Z książki Nadieżdy Siemionowej "Szkoła zdrowia", rozdział :

JAK DEGENERUJĄ SIĘ NARODY I ZNIKAJĄ PAŃSTWA"
 
Zaraz... Siemionowa? TA Siemionowa?! Od wymyślonych grzybów, pasożytów i kretyńskich terapii oczyszczania się z nich? Super! Jestem wielkim fanem! Cokolwiek ta kobieta napisała z pewnością ma sens!

Być może, drogi Czytelniku, takie postawienie kwestii wyda Ci się nieco dziwne (Skądże, wypiłam już dość, żeby nic mnie już nie dziwiło), chcę jednak przytoczyć jeszcze jeden przykład zadziwiających właściwości organizmu ludzkiego jako radioukładu. (A jednak nie. Szlag.) Pragnę opowiedzieć o żeńskich genitaliach jako o urządzeniu zapamiętującym.”

Kamera? Widzę nowe, fascynujące możliwości w świecie fotografii i filmu. Aaaa, to już wiem, skąd prolajfy biorą te wszystkie słitaśne zdjęcia płodów w łonie matki. Przecież nigdy w życiu by się nie posłużyli zdjęciami martwych embrionów, toby było nieetyczne. W końcu to tacy czyści, kryształowi ludzie...
Ale przepraszam, dlaczego tylko żeńskich? Męskie fajnie by się sprawdziły jako mikrofon... Cholera, ta strona faktycznie stoczyła się na samo dno. Żarty o penisach, serio?!

Zaprogramować genitalia kobiety może zawsze tylko pierwszy mężczyzna. Wszyscy pozostali - nawet jeśli postrzegają dzieci urodzone przez kobietę jako swoje powinni w końcu poznać prawdę. Są to dzieci pierwszego mężczyzny ich matki.”

Zaprogramować genitalia”... Hę? Ja to widzę jakoś tak:

Więc pierwszy plemnik, który dotarł do dziewiczego jajowodu uświadamia sobie, że jest pionierem, odkrywcą miejsca którego wcześniej nikt z jego braci nie widział na oczy. A zatem niczym prawdziwy odkrywca traktuje jedynych mieszkańców tego miejsca z szacunkiem. Tak sobie egzystują dni, miesiące, lata... Aż wtem! Widzi oddział obcych plemników zmierzający w ich stronę. Nasz dzielny pionier nie widzi innego wyjścia i bierze się do zapładniania z bojowym okrzykiem „trololololo”!

Wzięłam od Siemionowej numer do dilera. Świetny towar, zaiste.


Kim on był? Wesołym kolegą z klasy, podpitym gawędziarzem, który uwiódł już niejedną dziewczynę nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności? Lekkoduchem lub po prostu pasożytem?” 

Te pasożyty są gorsze niż myślałam. Nie dość, że żyją w człowieku powodując wszystkie możliwe choroby od kataru po schizofrenię, to jeszcze bezczelnie bezczeszczą nasze kobiety. Trzeba coś z tym zrobić. Tak więc mam apel: nie uprawiajcie seksu z tasiemcami, toż to zoofilia jest.



Dlatego dziewczyna, wykorzystana przez to zwierzę dla zaspokojenia i naturalnego instynktu i porzucona uważana była za zepsutą. Pierwszy mężczyzna zaszczepił jej dzieciom swój genotyp. Dlatego nasi przodkowie gardzili tymi, które nie zachowywały dziewictwa i nie pozwalali swym synom żenić się z nimi.”

Którzy przodkowie? Akurat Słowianie raczej słynęli ze swobody obyczajowej.

Odkrycie telegonii było ukrywane (jakżeby inaczej). W celu oszukania ludzi nawet w encyklopediach pisano, że telegonia nie jest potwierdzona przez naukę. Ale tylko w stosunku do ludzi. Nie zrezygnowali jednak naukowcy z wykorzystywania telegonii w hodowli zwierząt. W przeciwnym razie Rosja nie dysponowałaby najlepszymi rumakami, krowami mlecznymi ani wspaniałymi, dającymi najlepsze futro sobolami.”

Teraz na serio: pierwszy na ten wspaniały pomysł wpadł Arystoteles i obok jego innych pokręconych twierdzeń to wydaje się niemal rozsądne (akurat do niego nie mam pretensji, żeby nie było). Termin natomiast wymyślił August Weismann, który ostatecznie sam w nią zwątpił. Ogólnie telegonia miała się nieźle w XIX w., głównie przez pewien eksperyment z koniem i kwaggą. Jednakowoż inni badacze w Niemczech i Brazylii nie znaleźli potwierdzenia tego fenomenu (żadna niespodzianka). Tu można poczytać o tym bardziej szczegółowo. Nikt nic nie ukrywał, Ksenomorfy nie rządzą światem. Teraz w te rewelacje wierzy tylko Siemionowa i garstka mocno prawilnych oszołomów w internetach. Najwyżej.

A teraz zwróćmy uwagę na dzisiejsze czasy. Minęło 150 lat od odkrycia telegonii. W czasach, gdy zachowujemy dziewictwo klaczy i samic sobola, by po raz pierwszy inseminować je najlepszymi przedstawicielami gatunku, pozwalamy swym dzieciom brać udział w bachanaliach rewolucji seksualnej. Uwielbiamy porównywać się z USA. Tam już dawno słowa „miłość i rodzina" znaczą coś innego. Tak! Zbyt dramatyczne okazały się dla USA następstwa niemoralności. W kraju mają 55 milionów narkomanów.”

Pamiętaj, młody człowieku – seks przedmałżeński oznacza narkomanię. Tak po prostu. Tak, seks przed ślubem dosłownie działa jak zastrzyk cholernej heroiny w żyłę powodując natychmiastowe uzależnienie od tejże. Nie pytajcie. To jest udowodniony fakt!

Inny udowodniony fakt: za każdym razem kiedy uprawiasz seks przed ślubem*, gdzieś na świecie ginie mały kotek. Wy potwory bez serca!


*Taa, niby Siemionowa nie wspomina nigdzie o małżeństwie, użyłam tego dla uproszczenia.
 
 Globalny upadek narodu wywołał w USA popyt na dziewice. (Co? Gdzie? Pani Siemionowa, kraje się chyba pani pomyliły...) To naturalna reakcja obronna społeczeństwa na degenerację, kiedy oczywistą normą jest fakt, że dziewczyny, które hulały przed zamążpójściem, rodzą zboczeńców, narkomanów, inwalidów i chorych psychicznie. Dzisiaj w Stanach Zjednoczonych, według danych bardzo znanego na świecie doktora Kinsi, 37 milionów ludzi wymaga pomocy psychiatry. (R. Klimów, Książę tego świata).”


Ok, więc rozwiązłość seksualna powoduje narkomanię, choroby psychiczne, drastyczny spadek IQ, raka, wszystkie możliwe wady i upośledzenia jakie można sobie wyobrazić, globalne ocieplenie, przybliża świat do wojny nuklearnej, raka, powoduje wybuchy wulkanów, giną kociaki i szczeniaczki, mnóstwo raków, ściąga asteroidy w pobliże Ziemi... oraz powoduje raka. Dziękuję za oświecenie, pani Siemionowa!

"Przykładów potwierdzających związek różnych form niemoralności z urodzeniem upośledzonego potomstwa istnieje więcej niż wystarczająco. Droga do przywrócenia zdrowia każdego narodu, niezależnie od tego czy to Amerykanie, Francuzi czy Rosjanie, biegnie wyłącznie przez przywrócenie przestrzegania norm moralnych. Bez rozwiązania tego problemu ani jedno państwo nie zgromadzi wystarczającej ilości odpowiednich kadr, które mogłyby wyprowadzić ludzkość z globalnego kryzysu."
 
Słyszałam na religii różne ciekawe argumenty za zachowaniem tzw. czystości: szacun na dzielni, życie wolne od nałogów, wieczna szczęśliwość w małżeństwie, pójście do Nieba, ze trzy Nagrody Nobla... Ale zbawiania świata tam nie było. Dziwne.
 
(...)W ten sposób niespodzianie jeszcze raz przekonujemy się o negatywnym wpływie ignorowania znaczenia nieodzowności krzemu jako pierwiastka życia. I jeśli za pomoc,| układów opartych na krzemie można zapisać na taśmie magnetofonowej pieśń, to na żeńskich genitaliach raz i na zawsze zapisuje się pieśń życia. I bardzo ważne jest to, kto dokonuje tego zapisu.”


C-c-coooo? Okej, miejmy otwarty umysł, spróbujmy to zanalizować...Nieodzowność krzemu jako pierwiastka życia? Rany, nie wiem, niby są spekulacje co do form życia opartych na krzemie, ale krzem nie tworzy tak dużych cząsteczek jak węgiel, więc te formy życia będą raczej bardzo prymitywne... Nagrywanie na krzemie? Czyli ta pani myśli, że skoro mogą istnieć formy życia oparte na krzemie → z krzemu są zrobione części komputerowe → z węglem można tak samo, bo czemu nie → dlatego jakieś oszołomskie mambo dżambo nagrywa się na węglowych żeńskich genitaliach. Oczywiście, ma to sens.
Ale dlaczego tylko na żeńskich? Czym się różni węgiel w męskich?! Ja chcę to wiedzieć! A także kogo właściwie dyskryminuje w tym momencie Siemionowa.


"Zrobiono w XIX wieku w Anglii doświadczenie ( Lord Marton ) . Do klaczy pełnej krwi arabskiej dopuszczono samca zebry. Wiadomo ze potomstwa z takiego układu nie było, ale stało się coś innego. Po jakimś czasie urodził się źrebak tej klaczy spłodzony przez innego ogiera rasy arabskiej, źrebię miało maść po ojcu lecz w delikatne paski jak zebra."

Może hybryda? Czy za proste? Poza tym, to nie była zebra, tylko kwagga, obecnie wymarła.

tzw: zehorse


 
Energetyka istot żywych podczas kontaktu seksualnego "przechodzi" z samca na samicę.

Energetyka? Tylko tyle? Po pani Siemionowej spodziewałam się czegoś lepszego. Może duchowych pasożytów-ninja przekazywanych drogą płciową. To by było całkiem fajne oszołomskie mambo dżambo.




Taaak... Wiem, co teraz sobie, drodzy czytacze myślicie:





Tak, myślałam, że ta cała telegonia, to taka idiotyczna ciekawostka, z którą się z wami podzielę wyłącznie dla jaj. I o ile cały problem z powyższym polega na tym, że ktoś przeczytał te głupoty i stwierdził: „tak, wydajmy to drukiem w papierowej książce, świat musi się dowiedzieć!”, tak w bzdurach, które ujrzymy poniżej problem jest poważniejszy.

Ktoś stwierdził: „Tak, wydajmy to drukiem w papierowej książce I ZRÓBMY Z TEGO PODRĘCZNIK!” Podręcznik, ludzie. Taki w szkole. I to nie z zeszłego stulecia, czy coś, tylko na rok 2015 czy cokolwiek. I może mam paranoję, może jestem nienormalna, ale dostrzegam niepokojące podobieństwa między tymi rewelacjami a dziełem pani Siemionowej.

Zobaczcie na własne oczy:

Wiadomo jednak, że nie chodzi tu tylko o mały fałd błony dziewiczej, ale o coś więcej. To coś to integralność osoby ludzkiej. Integralny znaczy związany z całością; to dziewczyna, która nie rozmienia się na drobne. Ona należy do siebie i całą siebie ofiaruje temu jednemu, ukochanemu na całe życie. On również całego siebie dla niej” 
 
Yyy... Jak to było? Nagranie energetyczne na węglowych narządach czy jakoś tak?

Prezerwatywy. Skuteczność w zapobieganiu ciąży: niezbyt wysoka, z powodu częstych wad technicznych (nieszczelność, pękanie) oraz wypadków zsuwania się w czasie stosunku. U niektórych mężczyzn stosowanie prezerwatywy powoduje osłabienie doznań seksualnych„

Słyszeliście to, dzieciaki? Nie używajcie prezerwatyw, 90-95% skuteczności w zapobieganiu ciąży i chorobom wenerycznym to niezbyt dużo. Pękanie, zaiste, zdarza się (głównie wskutek błędu użytkownika) , ale nieszczelność?! WTF?! Może jeszcze to wszystko jakiś spisek Gumowego Przemysłu któremu chodzi tylko o kasę. „Osłabienie doznań seksualnych”, no taaak, a potem mamy „jedzenie cukierka przez papierek” czy równie trafne metafory. Jak możemy być przerażeni nastoletnimi ciążami jeżeli sami uczymy dzieci takich pierdół?

W grupie osób stosujących NPR [naturalne metody planowania rodziny przyp. red.] rzadziej pojawia się objaw znudzenia seksualnego, zdecydowanie niższy jest też wskaźnik rozpadu związków.”

Nie wątpię. Ten zastrzyk adrenaliny co miesiąc, czy udało się ciąży uniknąć... Na pewno nuda im nie grozi. Ale skąd ta pani wzięła te statystyki, ja się pytam? Z Frondy?

Pytanie o warunki podjęcia współżycia seksualnego unaoczniło, że najwyższą akceptację seksu pozamałżeńskiego wykazali uczniowie najsłabiej uczący się, a najmniejszą osoby wierzące„
 
Jeśli uważasz, że seks to dość ważny element związku i wypadałoby sprawdzić dopasowanie pod tym względem przed ewentualną przysięgą na całe życie, to jesteś debilem, przyszłą patologią i skończysz pod mostem ze strzykawką od heroiny wbitą w gałkę oczną. To jest udowodniony... dobra, brzmię jak zacięta płyta.

Pigułki dnia następnego, czyli tzw. antykoncepcja awaryjna ze względu na mechanizm działania zostaną one omówione w dziale dotyczącym środków wczesnoporonnych.”
 
Tak tylko przypomnę, że czytamy w tym momencie podręcznik, a nie jakąś nawiedzoną stronę prolajfów... Ja wiem, że ostatnio się mówi o dzieciach niezagnieżdżonych. Prolajfy chcą zdelegalizować „tabletki 72 godziny po” i niektóre środki antykoncepcyjne, żeby zwalczyć masowy holokaust tych biednych istot. I wiecie co – rozumiem. Mnie aż serce ściska jak pomyślę o tych wszystkich niezagnieżdżonych zygotach spoczywających na podpaskach w tej właśnie sekundzie. Nie wiem, jak wy, moje sumienie już dłużej nie dźwiga tego ciężaru. Idę popełnić rytualne samobójstwo. 

Nie, tak naprawdę to nie, słowo. Ale nie miałabym nic przeciwko porwaniu przez Obcych, żeby dłużej nie żyć na jednej planecie z ludźmi wypisującymi takie bzdety. Hej, NASA rekrutuje ludzi do misji na Marsa, idę się zapisać. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobnie jak wszelkiej innej nauki alternatywnej, nie toleruję ortografii alternatywnej. Literówka czy zabłąkany przecinek - spoko, ale komcie wypalające oczy nie będą tolerowane.