niedziela, 1 lutego 2015

Czy antywacki są sektą?

Moje modlitwy zostały wysłuchane, poczułam zbawienny przypływ natchnienia. Na Otchłań zawsze można liczyć. Ale zanim zacznę znęcać się nad tymi głupotami, pomęczę jeszcze trochę antywacławów. Spróbuję odpowiedzieć na zajebiście ważne pytanie trapiące ludzkość mnie od pewnego czasu: Czy to jest sekta? (Wpis nie ma ambicji bycia pracą naukową)


Image and video hosting by TinyPic
Eee... Wiem! W tym drugim są same baby! Zgadłam?
Okej, żarcik rysunkowy odhaczony. Przyjrzyjmy się definicji sekty [źródło]:


"Pod pojęciem sekty rozumiemy grupę, która odłączyła się od większej całości (religii) i podążyła za swym przywódcą; jej cechami są: wyłączność, psychiczny nacisk na wolę członków, oddzielenie od świata, ślepe podporządkowanie przywódcy oraz fanatyzm członków."


Oczywiście, nauka to nie religia i nie może być tak traktowana. Ale antywackom to ani trochę nie przeszkadza. Więc tak, odłączyli się od świata nauki i poszli ślepo za swoimi ałtorytetami, jak najbardziej. Można by więc uznać, że są sektą niewyznaniową. Popatrzmy na podstawowe cechy sekt i skonfrontujmy je z funpagem i komciami STOP NOP (be very afraid):


1. "Wyłączność - polega ona na przekonaniu, że tylko ktoś, kto należy do sekty, zna prawdę i może się zbawić. Inni są w błędzie i czeka ich potępienie. Taki sam los spotka tych, którzy porzucili sektę."
Antywacki uważają się za wielce oświeconych bo -gasp!- przeczytali ogólnie dostępne w Internecie ulotki. O reszcie świata (szczepiących) zazwyczaj wypowiadają się pogardliwie w stylu "barany", "owieczki", śmieją się, że frajerzy nie wiedzą, co wstrzykują swoim dzieciom.

Image and video hosting by TinyPic


A co do tych, którzy puknęli się w łeb i postanowili jednak użyć mózgu... można poczytać sobie ich historie tu.(Anti Vax to Pro Vax) Tl;dr: zastraszanie, pogarda, odwrócenie się i nieśmiertelne "Big Pharma przekupiła". Dziękuję, nie mam więcej pytań. Odhaczone.



2. "Psychiczny nacisk na wolę członka sekty, by postępował zgodnie z obyczajami I nakazami grupy. Zmusza się go do porzucenia dotychczasowej religii, nakazuje oddawać znaczną część dochodów na rzecz sekty. Jest on nieustannie kontrolowany i pozbawiony wszelkich przyjemności."
No, może aż tak źle nie jest... Nie mam pojęcia, jak, kto ani czy w ogóle finansuje istnienie STOP NOP i ich pokrewnych i chyba jestem szczęśliwsza bez tej wiedzy. Ale są różne komcie, w których wyraźnie widać poczucie winy "eh, jak żałuję, że zaszczepiłem"(przy czym często nic się nie działo). Dla wahających się rodziców odpowiedź jest jedna: NIE SZCZEP, TO ZŁOOOOO! Czyli, w zasadzie, odhaczone.



Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

3."Izolacja i oddzielenie od świata, których efektem jest całkowite zerwanie z dotychczasowym otoczeniem (rodziną, przyjaciółmi, znajomymi). Życie sekty całkowicie wypełnia jej członkom czas - nigdy nie pozostają samotni, a świat zewnętrzny pod wpływem indoktrynacji uznają za zły i zepsuty."

Znowu: może tak źle nie jest, ALE! Co z takimi wypowiedziami "ludzie patrzą na mnie jak na jakiegoś oszołoma"? Świat zewnętrzny - patrz punkt 1. Ale bądźmy uczciwi, nikt nikomu (jeszcze) nie każe zrywać znajomości ze szczepiącymi barankami. A może po prostu nic takiego nie znalazłam. Nie ma ptaszka.



4."Ślepe podporządkowanie się przywódcom sekty, których decyzje nie mogą być podważane ani dyskutowane, gdyż uznaje się, że są oni natchnieni przez Boga, a przez to nieomylni. Słowa przywódców sekt i ruchów bywają stawiane na równi albo i wyżej od słów Pisma Świętego."
O, to, to. Może święta trójca Majewska, Jaśkowski i Wakefield nie są natchnieni przez Boga, ale prawie. Antywacki uznają ich za jedynych głoszących Prawdę, nie to co przekupiona przez Big Pharmę hołota. A ich słowa zaiste przewyższają wszystko, co evidence based medicine ma do zaoferowania. Spróbuj takiemu wytknąć, że badania Majewskiej nie są wiarygodne, Jaśkowski uważa, że szczepionki są podawane dożylnie, a Wakefield to zwykła łajza, to się obrazi i zripostuje "bo dla was wszystko jest nie takie, jak trzeba". Odhaczone.


Image and video hosting by TinyPic
(w odpowiedzi na długaśną liste publikacji Wakefielda)

Image and video hosting by TinyPic
Ech... karykatury to chyba nie moja najmocniejsza strona.

5. "Fanatyzm - członkowie sekt przekonani są, że zbawienia dostąpią tylko ci, którzy pozwolą im się nawrócić. Dlatego dyskusja z uczestnikiem takiej grupy sprowadza się wyłącznie do indoktrynacji, brak w niej rzeczowej wymiany argumentów. Przekonanie o posiadaniu wyłącznej, absolutnej prawdy i racji pozbawia ich jakichkolwiek wątpliwości i uniemożliwia prawdziwy dialog."


Toż to wręcz podręcznikowa definicja kłótni z antywackiem! Możemy wymachiwać podręcznikami medycznymi, artykułami peer-reviewed, wykresami i statystykami aż nam ręce ścierpną, a i tak jedyne czego się doczekamy to płaczu "a moje dziecko to...", wyzwisk i oskarżeń o pracę na rzecz Big Pharmy. Ewentualnie cherry-picking na wysoką skalę. A na koniec bana. Bo czemu nie. Dziękuję, odhaczone. Czy to w ogóle wymaga screenshota?


Punkty: 4/5 Łał.


Ale na tym nie koniec! Antoni Leśniak podaje kilka podstawowych wyznaczników, które są pomocne przy stwierdzaniu, czy dany ruch ma cechy sekty:




1.Po pierwszym spotkaniu otwierają się przed człowiekiem nowe możliwości. - Oczywiście. Przyłącz się do nas, młody bojowniku, walcz o lepsze, wolne od szczepionek jutro! Przy okazji dowiesz się, że autyzm twojego dziecka można bardzo łatwo wyleczyć chelatacją, ziółkami i suplementami zza granicy za ogromną kasę.

Image and video hosting by TinyPic


2.Wszystko, co przeczytałeś, czego dowiedziałeś się w sekcie jest zdumiewająco proste i rozwiązuje każdy problem. - Fakt. Nauki to tam nie ma pół grama, są za to histeryczne hasła. Twoje dziecko ma autyzm/ alergię/ dwóję z matmy? To wina szczepionek!


3.Świat i ludzkość zmierzają do katastrofy i tylko sekta wie, jak można się przed nią uchronić. - No ba. Nie szczepić nikogo i niczego. Ładnie ukryte pod hasłami "wolny wybór".


4.Nauka sekty przewyższa każdą inną naukę, inną prawdę. - I to jeszcze jak.
Image and video hosting by TinyPic
Dobra, to nie jest cały komć, ale nie ucięłam niczego, co by wypaczyło jego sens.



5.Krytyka bądź odrzucenie sekty przez postronnych, uważane są za dowód, że właśnie ta sekta ma rację. - Totalnie:

Image and video hosting by TinyPic
O Pawle Grzesiowskim i jego rozmowie z Justyną Sochą.

6.Trzeba jak najszybciej dołączyć do sekty, bo każdy dzień jest cenny w obliczu nadchodzącej katastrofy. - Może niekoniecznie, ale na Modnych Bzdurach wystąpiła pani, która wywieszała list Majewskiej na klatkach schodowych. Liczy się?


7.Gdy spotykamy się z sektą, otrzymujemy wielkie obietnice, których sprawdzanie jest niemożliwe lub zakazane. - nie wiem, jak obietnice, ale całkiem sporo informacji podawanych przez ruchy antyszczepionkowe jest zaiste niemożliwa do sprawdzenia. Ksiunszka niemieckiego homeopaty, anyone?


8.Odkąd wstąpi się do sekty, odtąd nie ma się czasu dla siebie, zawsze jest przy was ktoś z sekty. - jeszcze tego by brakowało.


9.Wewnątrz sekty jest harmonijny mikroświat, a poza nią jedynie chaos, babilon. - w tym wypadku strrraszna chemia i trucizny.

Image and video hosting by TinyPic
A mojej rodzicielce przytrafiło się combo odra+różyczka i przyjemnie jej nie było...
10."Najważniejszym celem od momentu wstąpienia do sekty staje się praca dla niej i dla guru.”- patrz punkt 6.


No, tak ostrożnie licząc, ponad połowa wyznaczników jest spełniona. Myślę, że to wystarczająco wiele, żeby zapaliła się lampka alarmowa. I tak, wiem, że Towarzystwa nie można oceniać po komciach i w ogóle, ale... niepokojące to.


Edyta: No co ja poradzę, że dopiero po publikacji posta właczył mi się odcinek SP "Raisins"...? I jeden screen gdzieś mi wsiąkł.



Image and video hosting by TinyPic

10 komentarzy:

  1. Wielki plus za podparcie się ich własnymi komentarzami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Masz pojęcie jak taka dawka STOP NOP wpływa na psychikę?! :P *kiwa się w tył i przód pod lodowatym prysznicem*

      Usuń
  2. Nieźle dajesz! Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  3. No, nareszcie jaszczury z Big Pharmy zaczęły opłacać kogoś rysuje jakieś komiksy! Bardzo ciekawa notka, ale jak tak to czytam, to zastanawia mnie, skąd tyle sektopodobnych ruchów w internecie. Nie tylko antywacki i reszta altmedu, ale dosłownie każda paranoiczna idea może znaleźć sobie grupkę wyznawców, którzy niedługo zaczynają zachowywać się jak sekta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie finansują ksenomorfy, bajeczkę o Jaszczurach wymyśliły, żeby zamydlić ludziom oczy :P Rzeczywiście, masz rację, cechy i wyznaczniki pasują chyba niemalże do każdej grupki wyznawców spiskowych. Swoją drogą, zostać guru sekty wcale nie jest tak trudno, polecam niedawno przeczytaną notkę z Kwantowo.pl: http://www.kwantowo.pl/2015/01/jak-zostac-guru/ No, ale może ktoś to przeczyta i się zastanowi, czy na pewno w kwestiach szczepień chce się radzić ludzi, którzy zachowują się tak bardzo sekciarsko. Może. Oby. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Powinnam to pokazać niektórym moim pacjentom��...pewnie by mnie poszczuli��

      Usuń
    3. Zapewne. Do wyrwania się z takich środowisk trzeba niestety dojrzeć samemu... (tak sądzę).

      Usuń
  4. Zagadnienie fajnie rozłożone na czynniki pierwsze, dużo konkretów :) te ludziki o sekciarskiej, spiskowej mentalności to stracone przypadki. Mi szkoda tych zaniepokojonych, wprowadzonych w błąd rodziców "pierwsze dziecko zaszczepiłam, ale teraz już sama nie wiem.." - odp."losowe kłamstwo, głupoty antywacków"
    Anti Vax to Pro Vax: "I now view the anti-vaccine movement as a sort of cult, where any sort of questioning gets you kicked out.."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie historie z tej strony mnie tak zaniepokoiły. Postanowiłam przyjrzeć się bliżej i jak widać, odkryłam straszne rzeczy. Te komcie to kropla w morzu, tam się roi od takich (ale szanuję psychikę czytelników i swoją). W dodatku... CO oni robią dla tych dzieci? Pomagają im jakoś? Gdzieee tam, pikiety przeciwko szczepieniom są ważniejsze.

      Usuń

Podobnie jak wszelkiej innej nauki alternatywnej, nie toleruję ortografii alternatywnej. Literówka czy zabłąkany przecinek - spoko, ale komcie wypalające oczy nie będą tolerowane.